Przywiązanie = niezawodność

Nie potrafię wskazać cech kołowrotka, które sprawiają że jest dla mnie odpowiednie. Jedyne kryterium jakie sobie stawiam, to niezawodność.

Nad wodą spędzam ponad 200 dni w roku, dlatego sprzęt eksploatuję dosyć intensywnie. Nie może mnie zawieść w chwili, kiedy stanie się moją jedyną obroną przeciwko rozszalałemu drapieżnikowi, walczącemu o życie.

Muszę mieć pewność, że kołowrotek da radę. Nasz największy i zarazem najsilniejszy drapieżnik to sum. Tutaj chyba nikt nie ma wątpliwości. Dawno temu rozkochałem się w królowej naszych rzek – Wiśle. Od kilku lat właśnie tam poluję na sumy. Rzeka ta, to w zasadzie może piasku pokryte cienką warstwą wody. Piach na sumowej wyprawie jest wszędzie. W śpiworze, w butach, w jedzeniu.. Dostaje się oczywiście do kołowrotka. Ja używam kołowrotka Okuma Azores Blue, który musi poradzić sobie nie tylko z przeciążeniami związanymi z używaniem dużych i ciężkich przynęt, nie tylko z silnym przeciwnikiem jakim jest sum, ale przede wszystkim z piaskiem. Kilka godzin na wodzie i nagle ten jeden, potężny strzał. Chłostany dotychczas jedynie wiatrem kołowrotek, nagle musi zmienić się w solidną maszynę. I nie martwię się tym, że godzinę temu leżał na dnie łodzi w błotnistej mazi. Nie przejmuję się tym, że kilkukrotnie cały znalazł się pod wodą. Mam pewność że nie zawiedzie mnie żaden z setek elementów. Właśnie ta gwarancja i niezawodność sprawiają, że Azores Blue będzie mi towarzyszył na najtrudniejszych wyprawach.

Kołowrotek na specjalne wyprawy to jedno. Ale solidny kołowrotek na codzienne wyprawy to też spore wyzwanie. Poranna wilgoć, popołudniowy upał, deszcze, śnieg, błoto, piach, woda, kurz i tysiące wykonywanych rzutów. Okuma Helios SX wytrzymał bez problemu trudy całego sezonu. Nie mogę powiedzieć o sobie, że z przesadną dbałością obchodzę się ze sprzętem nad wodą. Często nie ma do tego warunków. Skoro jednak po tak intensywnym roku, w skrajnie różnych warunkach pogodowych, kołowrotek ani razu mnie nie zawiódł, staje się moim nieodłącznym towarzyszem wypraw wędkarskich. Nie bez znaczenia jest także waga tego kołowrotka. Solidna konstrukcja, zamknięta w niespełna 300 gramach przy modelu w rozmiarze 40, to ulga dla nadgarstka po całodziennym rzucaniu sporymi przynętami.

Spoglądając na przyszły sezon i planując kolejne wyprawy, jeden problem mam z głowy. Nie myślę jakie kołowrotki i gdzie zabiorę. Azores Blue i Helios SX ciężko zapracowały sobie na stałe miejsce na każdej wyprawie. Tej kilkugodzinnej, czysto rekreacyjnej, ale też tej ekstremalnej, pełnej nieoczekiwanych sytuacji.

Wojciech Krzyszczyk
Pro Team Okuma Polska i Savage Gear Polska