Czarny mocarz

Dla wielu z nas okres zimowy jest przerwą w karpiowaniu.

Niemniej jest grono osób które jeżdżą na zrzuty ciepłej wody, lub za granicę nie robiąc sobie przerwy w łowieniu karpi.

Większość karpiowych świrów w okresie przerwy ma uporządkowany sprzęt i myśli nad wymianą swoich niektórych zabawek, pewnie i ja tak zrobię. Wszyscy mamy inne upodobania co do sprzętu i każdy wybrałby coś innego. Moim numerem jeden w poprzednim sezonie był kołowrotek Okuma Custom Black CB80, którego na pewno nie wymienię.


Wykonanie kołowrotka i jego czarny kolor w połączeniu z drewnianą rączką przyciąga uwagę. Jest to młodszy brat znanego już Custom Black CB60, ale jest zdecydowanie od niego większy. Pomieści on o połowę więcej żyłki – 430m/0,35mm. To niemal idealny wybór dla karpiarzy wybierających kołowrotki na dalekie jak i bliskie odległości, bez sprzęgła wolnego biegu szpuli. Przedni hamulec szpuli jest precyzyjny, nawet najmniejszy ruch pokrętłem hamulca pozwala nam na pełną kontrole holowanej ryby. To również dobry wybór dla tych, którzy łowią z rzutu. Wyposażony jest w system LCS – kontroli żyłki na szpuli, ułatwiający jej schodzenie podczas rzutu. Również przy zwijaniu z dalekich odległość żyłka układa się idealnie na szpuli.


Można by wiele jeszcze o nim napisać, w samych superlatywach, ja kupiłem i wypróbowałem w różnych warunkach i nie zawiódł mnie!

Serdecznie polecam,
Sebastian Szwarc